Podróż do wnętrza nowoczesnej stodoły. Projekt autorstwa Marceliny Rzońcy

Podróż do wnętrza nowoczesnej stodoły. Projekt autorstwa Marceliny Rzońcy

Czy wnętrze może być naturalnym przedłużeniem krajobrazu? Ten wyjątkowy dom typu stodoła udowadnia, że architektura, natura i codzienne życie mogą tworzyć jedną spójną opowieść. O inspiracjach, wyzwaniach i projektowaniu wnętrz premium rozmawiamy z Marceliną Rzońcą, właścicielką pracowni eMeR Design.

Spis treści

Dom typu stodoła jako punkt wyjścia do projektu

Jeszcze kilkanaście lat temu niewiele osób przypuszczało, że nowoczesna stodoła stanie się jednym z najważniejszych trendów we współczesnej architekturze jednorodzinnej. Dziś projekty domów w budynkach w klimacie wiejskiej stodoły cieszą się ogromną popularnością wśród inwestorów poszukujących prostych form, bliskiego kontaktu z naturą i ponadczasowej estetyki. Charakterystyczna bryła, duże przeszklenia oraz minimalistyczna forma sprawiają, że coraz częściej powstają zarówno kameralne realizacje, jak i imponujące domy, które zachwycają skalą oraz funkcjonalnością.

Choć na pierwszy rzut oka taki budynek przypomina wiejską stodołę, współczesne realizacje mają z nią niewiele wspólnego poza inspiracją prostą formą. Najczęściej są to nowoczesne, komfortowe i często bardzo luksusowe przestrzenie projektowane z myślą o współczesnym stylu życia. Charakterystyczny dla nich jest prosty korpus na planie prostokąta, bryła zwieńczona dwuspadowym dachem, a także duże przeszklenia otwierające wnętrza na otaczający krajobraz. Dzięki nowoczesnym technologiom wiele z nich funkcjonuje również jako budynki energooszczędne, odpowiadające na potrzeby świadomych inwestorów.

Prezentowany projekt jest doskonałym przykładem tego, jak może wyglądać współczesny dom stodoła zaprojektowany z wyjątkową dbałością o detal. To realizacja, w której monumentalna architektura spotyka się z naturą, a wnętrze staje się integralną częścią otaczającego krajobrazu. O kulisach powstawania tego wyjątkowego projektu, inspiracjach oraz wyzwaniach związanych z realizacją opowiada Marcelina Rzońca, właścicielka pracowni eMeR Design.

Wnętrze zaczyna się od człowieka

Czy projekt domu naprawdę zaczyna się od architektury? A może najważniejszy jest człowiek, jego codzienne potrzeby i sposób doświadczania przestrzeni? Ta realizacja pokazuje, że najlepsze projekty powstają właśnie na styku tych dwóch światów.

Projekt domu nowoczesna stodoła. Jak powstają wnętrza skrojone na miarę mieszkańców?

Jeszcze na etapie pierwszych rozmów było jasne, że nie będzie to typowy projekt domu. Choć sam budynek wpisuje się w estetykę, jaką reprezentuje nowoczesny dom typu stodoła, wnętrze miało opowiadać przede wszystkim historię jego mieszkańców. W przypadku realizacji tej klasy architektura stanowi jedynie początek procesu. Prawdziwym wyzwaniem jest stworzenie przestrzeni, która pozostaje funkcjonalna, ponadczasowa i autentyczna przez wiele lat.

Jak opisałaby Pani swój styl projektowania i co jest dla Pani najważniejsze w tworzeniu wnętrz?

Nie myślę o swoim stylu jako o stałej estetyce, którą można łatwo nazwać czy zamknąć w jednym nurcie. Każdy projekt zaczyna się dla mnie od człowieka — jego historii, rytmu życia i sposobu doświadczania przestrzeni. Zanim pojawią się szkice czy materiały, jest czas na rozmowę, obserwację i poznanie codzienności przyszłych mieszkańców.

Wnętrze traktuję jak bardzo osobistą narrację, dlatego mój język projektowy nieustannie się zmienia. Projekt zawsze wyrasta z relacji między ludźmi a miejscem. Ogromne znaczenie ma dla mnie kontekst architektoniczny — światło, krajobraz, historia budynku. Choć szczególnie bliskie są mi stare domy, atmosfera kamienic i wnętrza z duszą, wierzę, że autentyczność jest ważniejsza niż styl. Dobre wnętrze nie powinno udawać czegoś, czym nie jest — powinno naturalnie wynikać z miejsca i życia jego mieszkańców.

Projekt domu nowoczesna stodoła – skąd narodziła się koncepcja?

Architektura, która sama podpowiada rozwiązania

Wiele realizacji rozpoczyna się od inspiracji konkretnym stylem, jednak w tym przypadku największym źródłem pomysłów okazało się samo miejsce. Projekt domu nowoczesna stodoła powstawał stopniowo, w rytmie rozmów z inwestorami oraz kolejnych odkryć związanych z lokalizacją i architekturą budynku. To przykład realizacji, w której forma domu i potrzeby mieszkańców rozwijały się równolegle.

Skąd pomysł na ten projekt i jak trafili do Pani inwestorzy? Co było pierwszym impulsem do stworzenia tej koncepcji?

Z Magdą i Radkiem współpracowaliśmy już wcześniej, dlatego wchodząc w ten projekt mieliśmy rzadki komfort pełnego zaufania i intuicyjnego porozumienia. To moment, w którym proces projektowy przestaje być formalną współpracą, a zaczyna przypominać twórczy dialog.

Najsilniejszą inspiracją był sam dom — jego nietypowa bryła, ogromne przeszklenia i otwarte przestrzenie, które niemal od pierwszej wizyty narzucały sposób myślenia o wnętrzu. Architektura nie potrzebowała konkurencji, lecz świadomego dopełnienia. Magda i Radek mieli przy tym odwagę myśleć o domu w sposób bardzo osobisty i nieszablonowy, co pozwoliło nam odejść od oczywistych rozwiązań.

Koncepcja nie powstała więc jednego dnia. Rodziła się stopniowo — z rozmów, obserwacji miejsca i z energii, która pojawia się wtedy, gdy inwestorzy naprawdę chcą stworzyć przestrzeń będącą przedłużeniem ich życia, a nie tylko estetycznym projektem.

Jak projektować wnętrza blisko natury?

Natura jako pełnoprawny element aranżacji

Jednym z największych atutów tej realizacji jest niezwykła relacja pomiędzy architekturą a krajobrazem. W przypadku domów typu stodoła duże przeszklenia i otwarte przestrzenie często pozwalają zatrzeć granicę między wnętrzem a otoczeniem. Tutaj natura nie jest jedynie pięknym widokiem za oknem, ale integralnym elementem projektu, wpływającym na układ funkcjonalny oraz codzienne doświadczenia mieszkańców.

Jak projektuje się dom w tak wyjątkowej lokalizacji, z tak bliskim kontaktem z naturą i widokami?

W wielu projektach architektura wnętrz pełni rolę ochronną — buduje prywatność, filtruje świat zewnętrzny, pozwala się od niego odciąć. W tym domu sytuacja była odwrotna. Od początku wiedzieliśmy, że największym luksusem jest właśnie otoczenie, dlatego projekt polegał na świadomym otwarciu wnętrza na krajobraz.

Natura stała się tu równorzędnym elementem kompozycji. Każda decyzja — ustawienie funkcji, kierunki osi widokowych czy proporcje zabudów — była podporządkowana temu, co dzieje się za oknami. Wanna na piętrze została zaprojektowana tak, by kąpiel była doświadczeniem zanurzenia w widoku starego lasu, po którym o świcie pojawiają się lisy i sarny. W strefie dziennej sofa nie została skierowana wyłącznie na kominek czy ekran, lecz przede wszystkim na panoramę Karkonoszy.

Dom przestaje wtedy być zamkniętym obiektem — staje się miejscem obserwacji świata, który nieustannie się zmienia.

Wnętrze domu nowoczesna stodoła – siła ciemnych kolorów

Choć nowoczesne domy stodoły często kojarzone są z jasnymi wnętrzami i naturalnym drewnem, w tym projekcie zdecydowano się na odważniejszy kierunek. Dominująca czerń, grafit i ciemne materiały tworzą wyrafinowaną scenografię dla światła oraz otaczającego krajobrazu. To przykład, że dom w stylu nowoczesnej stodoły może być jednocześnie elegancki, przytulny i niezwykle charakterystyczny.

To wnętrze jest bardzo konsekwentne kolorystycznie — skąd decyzja o tak dużej ilości czerni i jak projektować ciemne wnętrza, żeby były eleganckie, a nie przytłaczające?

Czerń pojawiła się w projekcie bardzo naturalnie. Zarówno inwestorzy, jak i ja dobrze odnajdujemy się we wnętrzach o mocnym charakterze i wyraźnej tożsamości. Nie traktowaliśmy jej jednak jako dominującego koloru, lecz jako narzędzie budowania nastroju i proporcji przestrzeni.

Przy tak dużej ilości przeszkleń i monumentalnej skali domu jasne wnętrza mogłyby stać się zbyt rozproszone. Ciemne powierzchnie pozwoliły wyciszyć architekturę i stworzyć rodzaj scenografii dla światła oraz krajobrazu. Czerń działa tu jak rama obrazu — nie dominuje, lecz podkreśla to, co znajduje się poza nią.

Projektowanie ciemnych wnętrz wymaga jednak ogromnej pracy ze światłem. Kluczowe jest wielowarstwowe oświetlenie, które po zmroku przejmuje rolę naturalnego krajobrazu i nadaje przestrzeni głębię. Właśnie wtedy ciemne wnętrze przestaje być odważnym gestem estetycznym, a staje się przestrzenią spokojną, elegancką i niezwykle kojącą.

Jak oswoić monumentalną przestrzeń?

Duży metraż wymaga zupełnie innego myślenia

Wysokie sufity, ogromne przeszklenia i otwarta strefa dzienna to elementy, które wyróżniają nowoczesny dom typu stodoła. Takie rozwiązania zachwycają skalą, ale jednocześnie wymagają ogromnej świadomości projektowej. Każdy element wyposażenia musi zostać dopasowany do proporcji budynku, aby przestrzeń nie sprawiała wrażenia pustej, chłodnej czy przypadkowej.

To bardzo duża, wręcz monumentalna przestrzeń — jak projektuje się wnętrza w takiej skali, żeby nie były puste, tylko nadal przytulne i funkcjonalne?

Projektowanie w takiej skali jest jednocześnie ogromnym przywilejem i wyzwaniem. Duża przestrzeń daje swobodę realizowania pomysłów, które w standardowych wnętrzach po prostu nie miałyby szansy wybrzmieć — potrzebują oddechu, dystansu i odpowiednich proporcji, aby naprawdę zaistnieć.

Jednocześnie monumentalne wnętrza są bezlitosne dla błędów skali. Każdy element musi być przemyślany niemal architektonicznie — od wielkości mebli po ich wizualny ciężar. W tym domu niemal wszystko wymagało powiększenia. Pamiętam moment, kiedy na próbę zawiesiliśmy 60-calowy telewizor przeniesiony z poprzedniego domu inwestorów — w tej przestrzeni wyglądał jak niewielki tablet. To doświadczenie doskonale pokazało, jak bardzo zmienia się percepcja przedmiotów w kontakcie z dużą kubaturą.

Kominek został więc zaprojektowany indywidualnie i wykonany na zamówienie u renomowanego producenta — miał aż 200 centymetrów szerokości i w momencie realizacji był najszerszym modelem tego typu w Europie. Takie gesty pozwalają zachować równowagę między architekturą a wyposażeniem.

Paradoksalnie to właśnie ciemne materiały odegrały kluczową rolę w budowaniu przytulności. W dużych przestrzeniach działają jak miękka rama — optycznie skracają dystans, otulają domowników i sprawiają, że monumentalne wnętrze przestaje być chłodne, a zaczyna być intymne i prawdziwie zamieszkane.

Najbardziej spektakularny element domu

Największe emocje nie zawsze kryją się w największych przestrzeniach

Choć uwagę odwiedzających najczęściej przyciąga monumentalny salon czy imponujący kominek, siła tej realizacji tkwi również w detalach. W projekcie pojawiło się wiele indywidualnie zaprojektowanych rozwiązań, które budują niepowtarzalny charakter wnętrza i pokazują, jak wygląda współczesne projektowanie w segmencie premium.

Który element domu robi największe wrażenie na żywo i dlaczego?

To jedno z najtrudniejszych pytań, ponieważ dom został zaprojektowany jako spójne doświadczenie — nie opiera się na jednym dominującym geście, lecz na wielu momentach odkrywania przestrzeni. Każde pomieszczenie ma swój własny rytm i emocję, dlatego trudno wskazać jeden spektakularny punkt.

Paradoksalnie największe wrażenie robi jednak najmniejsza przestrzeń w całym domu — dolna łazienka. W kontraście do monumentalnej skali pozostałych wnętrz jej mikroskala pozwala zatrzymać się i w pełni odczuć kompozycję jako całość. To miejsce bardziej intymne, niemal scenograficzne, w którym uwaga naturalnie skupia się na detalu.

Centralnym elementem stała się bateria montowana w suficie — rzeźbiarska, zaskakująca formą i niemal pozbawiona widocznej technologii. Towarzyszy jej naturalny kamień pod prysznicem, który wprowadza organiczną strukturę i głębię materiału, oraz grafitowe lustro, subtelnie przyciemniające odbicie i nadające wnętrzu lekko tajemniczy, niemal filmowy charakter.

To przestrzeń, która pokazuje, że siła projektu nie zawsze tkwi w skali. Czasem największe emocje pojawiają się właśnie tam, gdzie architektura staje się najbardziej osobista i skupiona na zmysłowym doświadczeniu użytkownika.

Dom stodoła i wyzwania realizacyjne – kiedy projekt staje się rzeczywistością?

Najbardziej efektowne projekty często wymagają największego zaangażowania podczas realizacji. Tak było również w tym przypadku. Wiele elementów wyposażenia powstało na indywidualne zamówienie, dlatego projekt domu wymagał ścisłej współpracy architektki, inwestorów oraz wykonawców. To właśnie na etapie realizacji wiele pomysłów przechodzi najważniejszy test jakości i funkcjonalności.

W tym projekcie pojawia się wiele spektakularnych rozwiązań — pivotowe drzwi, ogromny kominek, przestronny salon czy baterie montowane w suficie. Który z tych elementów był dla Pani największym wyzwaniem?

Paradoksalnie największym wyzwaniem nie był jeden konkretny element, lecz moment, w którym wszystkie te ambitne rozwiązania zaczęły być realizowane jednocześnie. Ten projekt w dużej mierze opierał się na rozwiązaniach tworzonych indywidualnie — wiele mebli, detali i opraw oświetleniowych zostało zaprojektowanych specjalnie do tego domu. Oznaczało to, że niemal niczego nie można było po prostu zamówić i wstawić do wnętrza. Każdy element przechodził pełną drogę: od koncepcji, przez rysunki techniczne i poszukiwanie wykonawców, aż po nadzór nad realizacją.

Ogromną rolę odegrali tutaj inwestorzy. Magda i Radek to osoby o niezwykłej determinacji i otwartości na niestandardowe rozwiązania. Mają doświadczenie w pracach wykończeniowych i ogromną ciekawość procesu tworzenia, dzięki czemu wiele odważnych pomysłów mogło rzeczywiście zaistnieć. W pewnym sensie stali się współtwórcami projektu — podejmowali się zadań, których inni wykonawcy nie chcieli realizować ze względu na stopień skomplikowania.

Najbardziej wymagającym momentem okazała się instalacja lamp w łazience na piętrze. Zaprojektowałam kompozycję złożoną z wielu punktów świetlnych zawieszonych na różnych wysokościach, które od dołu tworzą organiczny, niemal bioniczny kształt. Problemem nie była sama forma, lecz jej techniczne wykonanie — lampy należało zamocować do skośnego sufitu, zachowując idealne proporcje i rytm całej instalacji. Ostatecznie Magda i Radek podjęli się realizacji samodzielnie, dopracowując każdy detal z ogromną precyzją.

To właśnie takie momenty pokazują, że najbardziej spektakularne elementy wnętrza nie wynikają wyłącznie z projektu, ale z relacji, zaufania i wspólnej odwagi w przekraczaniu standardowych rozwiązań. Wtedy architektura naprawdę staje się procesem twórczym, a nie tylko realizacją założeń.

Czym dziś jest projektowanie wnętrz premium?

Luksus definiowany na nowo

Segment premium zmienia się dziś szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Coraz częściej luksus nie oznacza bogactwa form i kosztownych dodatków, lecz jakość procesu projektowego, indywidualne podejście oraz perfekcyjne dopracowanie detali. Ten projekt domu typu stodoła doskonale pokazuje, jak współcześnie definiowany jest luksus we wnętrzach.

Projekt ma bardzo dopracowany charakter — czym dla Pani jest dziś projektowanie w segmencie premium?

Projektowanie w segmencie premium coraz rzadziej oznacza dla mnie luksus rozumiany jako zbiór drogich przedmiotów. Dziś to przede wszystkim jakość myślenia o przestrzeni — czas, uważność i konsekwencja w każdym, nawet najmniejszym detalu. Wnętrza premium nie powstają z zestawienia pięknych mebli, lecz z procesu, w którym niemal każdy element wymaga indywidualnej decyzji projektowej.

W takich realizacjach projekt zaczyna się znacznie wcześniej niż rysunki techniczne i kończy długo po oddaniu domu. Każdy fragment przestrzeni musi funkcjonować równie dobrze w wizualizacji, jak i w rzeczywistości — a to oznacza analizę materiałów, technologii wykonania, proporcji, starzenia się powierzchni czy sposobu użytkowania wnętrza za kilka lat. Bardzo ważna staje się przewidywalność realizacji — projektant musi myśleć nie tylko estetycznie, ale również rzemieślniczo i logistycznie.

Segment premium to także ogromna odpowiedzialność za proces wykonawczy. Wiele rozwiązań powstaje na zamówienie, we współpracy z rzemieślnikami i producentami, dlatego projekt nie kończy się na etapie koncepcji. Wymaga stałej obecności na budowie, dialogu z wykonawcami i pilnowania jakości na każdym etapie. To praca wymagająca czasu, cierpliwości i dużego zaangażowania emocjonalnego — bo dopiero wtedy wizja ma szansę przełożyć się na realne doświadczenie przestrzeni.

Myślę też, że prawdziwy luksus we współczesnym projektowaniu polega na czymś bardziej subtelnym: na poczuciu spokoju, harmonii i dopasowania wnętrza do życia jego mieszkańców. Najlepsze projekty premium nie epatują statusem — są ponadczasowe, naturalne i sprawiają wrażenie, jakby zawsze tam były.

To właśnie moment, w którym architektura, design i codzienność zaczynają działać jako jedna, spójna całość.

Jak przerobić wiejską stodołę w dom typu modern barn

Ten projekt pokazuje, że dom stodoła może być czymś znacznie więcej niż modnym kierunkiem we współczesnej architekturze. To przykład realizacji, w której architektura, natura i codzienne potrzeby mieszkańców zostały połączone w jedną spójną opowieść. Choć coraz więcej inwestorów wybiera dziś projekty domów typu stodoła, niewiele z nich osiąga tak wysoki poziom indywidualizacji i konsekwencji projektowej.

Ten projekt domu nowoczesna stodoła udowadnia, że największą wartością nie są efektowne rozwiązania same w sobie, lecz sposób, w jaki wpływają na codzienne życie mieszkańców. Monumentalne przeszklenia otwierające wnętrze na krajobraz, naturalne materiały, ciemna kolorystyka oraz starannie zaprojektowane detale tworzą przestrzeń ponadczasową i niezwykle osobistą.

To również doskonały przykład tego, jak powinien wyglądać współczesny projekt domu typu stodoła. Architektura nie konkuruje tutaj z otoczeniem, lecz pozwala naturze stać się częścią wnętrza. Dzięki temu domu nowoczesna stodoła nie definiują jedynie charakterystyczna bryła czy duże przeszklenia, ale przede wszystkim emocje, jakie wywołuje u mieszkańców i gości.

W czasach, gdy coraz większą popularność zdobywają nowoczesne domy stodoły, ta realizacja przypomina, że prawdziwie udany projekt domu zaczyna się od człowieka, jego potrzeb i relacji z miejscem. To właśnie dlatego wnętrza stworzone przez Marcelinę Rzońcę pozostają autentyczne, ponadczasowe i naturalnie wpisują się w filozofię stylu nowoczesnej stodoły. Dzięki temu cały dom nie jest jedynie efektowną realizacją architektoniczną, ale przestrzenią, która z każdym dniem staje się coraz bardziej osobista i bliska swoim mieszkańcom.

O projektantce

Marcelina Rzońca – założycielka i właścicielka pracowni eMeR Design, architekt wnętrz oraz absolwentka Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. W swojej pracy łączy funkcjonalność z estetyką, stawiając na ponadczasowe rozwiązania, wyraziste struktury i dopracowane detale. Od lat tworzy wnętrza premium, w których architektura staje się naturalnym przedłużeniem życia mieszkańców.